Naciśnij by ocenić:
[Dziękujemy!]

„Pytać o przydatność sztuki jest tym samym, co pytać młodych chłopców i dziewcząt o sens seksu”Hagiwara Sakutaro

Tym przewrotnym cytatem rozpoczyna się niniejszy wpis na temat podatkowych aspektów inwestowania w sztukę. Nabywanie dzieł sztuki przestało być uważane za przejaw snobizmu. Coraz więcej osób, w tym w szczególności przedsiębiorców docenia sztukę nie tylko za jej walory estetyczne, ale przede wszystkim rozumie, że wpływa ona na budowę marki osobistej przedsiębiorstwa oraz stanowi sposób na dywersyfikację inwestycji w majątku.

Aktualny okres przedświąteczny, a właściwie koniec roku sprzyja wydatkom. Dobrze jest przy tym, gdy wydatki poza samym faktem ich poniesienia, stanowią również koszt w rozumieniu przepisów prawa podatkowego. Nie zawsze jednak faktyczny wydatek, nawet jeśli jest spory…zostanie zakwalifikowany jako koszt uzyskania przychodu, a co za tym idzie wpłynie na wysokość odprowadzanych podatków. Czy zakup obrazu może być tak zakwalifikowany?

W pierwszej jednak kolejności warto odpowiedzieć sobie na pytanie: co to jest dzieło sztuki?

Zgodnie z definicją zawartą w przepisie art. 120 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług (dalej ustawa o VAT): „(…) przez dzieła sztuki rozumie się:

  • obrazy, kolaże i podobne płyty dekoracyjne, rysunki i pastele, wykonane w całości przez artystę, z wyłączeniem planów i rysunków do celów architektonicznych, inżynieryjnych, przemysłowych, komercyjnych, topograficznych lub podobnych, ręcznie zdobionych produktów rzemiosła artystycznego, tkanin malowanych dla scenografii teatralnej, do wystroju pracowni artystycznych lub im podobnych zastosowań (CN 9701), (PKWiU ex 90.03.13.0),
  • oryginalne sztychy, druki i litografie, sporządzone w ograniczonej liczbie egzemplarzy, czarno-białe lub kolorowe, złożone z jednego lub kilku arkuszy, w całości wykonane przez artystę, niezależnie od zastosowanego przez niego procesu lub materiału, z wyłączeniem wszelkich procesów mechanicznych lub fotomechanicznych (CN 9702 00 00), (PKWiU ex 90.03.13.0),
  • oryginalne rzeźby oraz posągi z dowolnego materiału, pod warunkiem że zostały one wykonane w całości przez artystę; odlewy rzeźby, których liczba jest ograniczona do 8 egzemplarzy, a wykonanie było nadzorowane przez artystę lub jego spadkobierców (CN 9703 00 00), (PKWiU ex 90.03.13.0),
  • gobeliny (CN 5805 00 00), (PKWiU ex 13.92.16.0) oraz tkaniny ścienne (CN 6304), (PKWiU ex 13.92.16.0) wykonane ręcznie na podstawie oryginalnych wzorów dostarczonych przez artystę, pod warunkiem że ich liczba jest ograniczona do 8 egzemplarzy,
  • fotografie wykonane przez artystę, opublikowane przez niego lub pod jego nadzorem, podpisane i ponumerowane, ograniczone do 30 egzemplarzy we wszystkich rozmiarach oraz oprawach (…)”

Czytając treść tego przepisu nie sposób oprzeć się wrażeniu, że prawna definicja dzieła sztuki jest mocno anachroniczna i przestarzała. Nie przystaje do aktualnych czasów, w których za dzieła sztuki uznawane są także takie działania jak akcja, performance czy happening. Także fotografie, które spotykamy na rynku sztuki mają często wyższe nakłady niż 30 sztuk. Najmniej do realiów przystaje jednak ten fragment definicji, w którym dziełem sztuki jest tylko obiekt wykonany przez artystę samodzielnie we wszystkich jego fragmentach.
W świetle tak sformułowanych przepisów niemal wszystkie dzieła Jeffa Koonsa i wiele Damiena Hirsta w Polsce dziełami sztuki nie są.

Co istotne, dla oceny czy dany wytwór aktywności artysty jest dziełem sztuki, nie mają znaczenia jego wartości estetyczne czy koszt nabycia. Ważny jest przede wszystkim, twórczy i indywidualny charakter dzieła (dziełami sztuki nie są m.in. reprodukcje).

Czy wydatek na dzieło sztuki może stanowić koszt uzyskania przychodu?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Zasadniczo, aby dany wydatek został zakwalifikowany jako koszt podatkowy musi zostać spełniony warunek, iż został on poniesiony w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej: ustawa o PIT) lub odpowiednio z art. 15 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (dalej: ustawa o CIT).

Taki wydatek nie musi być ściśle powiązany z osiąganiem skonkretyzowanych przychodów, ale powinien być racjonalnie mierzalny.

dzieło sztuki

Wnętrza Galerii Xanadu. Malarstwo prof. Ewy Zawadzkiej fot. Adam Kruczek

Na brak jasnych i jednoznacznych zasad zaliczania wydatków do kosztów uzyskania przychodów zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny już w wyroku z dnia 29 listopada 1994 roku (SA/Wr 1242/94), wskazując że „zwrot »w celu« użyty w tym przepisie oznacza, że nie wszystkie wydatki ponoszone przez podatnika w związku z prowadzonym przedsiębiorstwem podlegają odliczeniu od podstawy opodatkowania. Aby określony wydatek można było uznać za koszt uzyskania przychodu, między tym wydatkiem a osiągnięciem przychodu musi zachodzić związek przyczynowy tego typu, że poniesienie wydatku ma wpływ na powstanie lub zwiększenie tego przychodu. Większość wydatków ponoszonych przez podatników stanowi bezspornie koszt uzyskania przychodu. Są jednak sytuacje, w których ów związek przyczynowy nie jest tak wyraźny. Wszystkie te sytuacje należy rozwiązywać według zasad zdrowego rozsądku. Nie ma tu żelaznych reguł; każda sytuacja wymaga odrębnego potraktowania.”.

Paradoksalnie ani w ustawie o PIT, ani w ustawie o CIT nie znajdziemy definicji tego, czy wydatki na zakup dzieł sztuki stanowią koszty uzyskania przychodu.

Co więcej, w żadnej z ustaw o podatku dochodowym nie znajdziemy definicji dzieła sztuki – w tym zakresie organy skarbowe rozstrzygając, czy dana rzecz stanowi dzieło sztuki, posiłkują się wspomnianym wyżej art. 120 ust. 1 ustawy o VAT.

Patrząc z perspektywy celu ponoszenia wydatków sztuka w przestrzeni biznesowej może i ma wiele zastosowań jak chociażby w zakresie: marketingu, wsparcia sprzedaży, HR, CSR, czy też budowy marki osobistej przedstawicieli przedsiębiorstwa.

Zakupione dzieła sztuki z pewnością wzbogacają kulturalną panoramę lokalnego środowiska i wpisują się w CSR. Generują także kontent marketingowy w social media, jak również wspierają tzw. storytelling. Sztuka ma również pozytywny wpływ na pracowników, którzy w przestrzeni biznesowej chcą czuć się komfortowo, przez co zwiększają efektywność swojej pracy.

W zakresie stopniowo zachodzących zmian w postrzeganiu sztuki przez rodzimych przedsiębiorców warto również poznać stanowisko historyka i krytyka sztuki, właścicielki Galerii i Domu Aukcyjnego Xanadu – Pani Agnieszki Gniotek,:

„W ostatnich latach, także w Polsce nastąpiło i następuje bardzo wiele zmian w sposobie prowadzenia biznesów, ich celowości, narzędzi dotarcia do klientów i budowania wartości w firmie. Świadomość tych zmian, bardzo nieśmiało na razie, ale nieuchronnie, dociera też do działów księgowości oraz pod dachy urzędów skarbowych. Sztuka w przestrzeni firmy służy nie tylko do dekoracji i nie tylko do reprezentacji. Przynosi firmie bardzo konkretne zyski, choć nie zawsze są one mierzalne w sposób umożliwiający natychmiastowe umieszczenie danych w excelu.

Budowa kolekcji firmowej może być istotnym czynnikiem budującym wartość firmy, być jej silnym narzędziem PR i promocji. Stanowi narzędzie marketingu, pozyskiwania klientów, pozytywnie i wieloaspektowo wpływa na pracowników w obszarze działań HR. Prawidłowe zarządzanie w firmie kolekcją buduje też rosnącą wartość samej kolekcji, a tym samym podnosi wartość firmy. To kwestie oczywiste w większości krajów europejskich, USA czy Azji. Dla nas w Polsce to trochę jeszcze egzotyka, ale zmiany idą szybko i są coraz bardziej widoczne.

Na początek nie muszą być to wielkie akcje i wielkie strategie. Wystarczy uruchomić na stronie firmowej zakładkę prezentującą kolekcję, prowadzić kanał firmowy w social media poświęcony kolekcji czy co jakiś czas prezentować ją w lokalnym muzeum lub urządzać wernisaże, także on-line, na których prezentujemy nabytki do kolekcji i pod tym pretekstem spotykamy się z klientami, ocieplając z nimi relacje. Jeśli takie działania będziemy prowadzić i dobrze je opiszemy w dokumentach zakupowych dzieł sztuki to naprawdę trudno będzie nam zarzucić brak zasadności ponoszonych na zakup dzieł sztuki wydatków. Z drugiej strony można kupować tańszą sztukę do dekoracji biura i traktować ją jako wyposażenie. ”

dzieło sztuki

Wnętrza Galerii Xanadu. Na pierwszym planie rzeźba Pawła Rubaszewskiego, w tle malarstwo Joanny Pałys fot. Adam Kruczek

Jeśli zatem uznamy, że faktycznie poniesiony wydatek na dzieło sztuki ma uzasadniony związek z prowadzoną działalnością gospodarczą, to może zostać uznany za koszt bądź w chwili jego poniesienia, bądź dopiero w chwili dalszej odsprzedaży.

Od czego zależy moment kwalifikacji poniesionego wydatku za koszt podatkowy?

Wartość powyżej 10 tyś zł i okres używania dłuższy niż 1 rok

Jeśli wartość nabytego dzieła sztuki przekracza kwotę 10.000,00 zł, a okres jego używania na potrzeby związane z prowadzoną przez przedsiębiorcę działalnością gospodarczą jest dłuższy niż rok – to taka rzecz stanowi środek trwały.

Tym niemniej, jeśli zakupiony przykładowo obraz czy grafika zostaną uznane za środek trwały, jako dzieło sztuki nie podlegają amortyzacji, na co wskazują wprost przepisy odpowiednio art. 22c pkt 3 ustawy o PIT oraz art. 16c pkt 3 ustawy o CIT.
Fakt ten wydaje się raczej oczywisty, skoro charakter dzieł sztuki wskazuje, że powinny one wraz z upływem czasu zyskiwać na wartości, a nie ją tracić.

W rezultacie wydatek np. na obraz będący dziełem sztuki o wartości powyżej 10.000,00 zł na czas dłuższy niż rok, którego celem jest m.in. podniesienie walorów przestrzeni biznesowej, nie będzie pomniejszać przychodów podatnika w drodze odpisów amortyzacyjnych. Dopiero w chwili sprzedaży takiego sztuki zaliczonego do środków trwałych, jego cena (ewentualnie równowartość ceny) będzie stanowiła koszt uzyskania przychodów.

Wartość powyżej 10 tyś zł i okres używania krótszy niż 1 rok

Z kolei jeśli dzieło sztuki nabyte jest na okres krótszy niż rok, to wówczas nie stanowi środka trwałego, a dodatkowo z uwagi na jego charakter jak wspomniano powyżej, wydatek poniesiony nie będzie podlegał amortyzacji (art. 16e ust. 1). Wówczas taki wydatek powinien zostać uznany za koszt już w chwili jego poniesienia. Tym nie mniej taka transakcja może rodzić pytania ze strony organów skarbowych. Bardzo często kwestionowane są również umowy zawierane wkrótce po nabyciu dzieła sztuki w przedmiocie jego odsprzedaży przed upływem roku, bądź też umowy sprzedaży z prawem odkupu przez sprzedającego.

Wartość do 10 tyś zł niezależnie od okresu używania

Jedynie w przypadku dzieł sztuki, których wartość nie przekracza 10.000,00 zł możliwe jest zaliczenie poniesionego w związku z ich nabyciem wydatku do kosztów uzyskania przychodów…choć również zależy to od kilku czynników.

Dzieło sztuki jako wyposażenie dekoracyjne czy jako reprezentacyjne

O możliwości uznania wydatku na zakup dzieła sztuki za koszt podatkowy decyduje fakt, czy taki wydatek ma charakter dekoracyjny czy reprezentacyjny.

Brak w tym zakresie jednoznacznego stanowiska organów podatkowych. Niektóre z nich dopuszczają ujęcie wydatków na takie dzieła do kosztów uzyskania przychodu, traktując je jako wyposażenie dekoracyjne (podobnie jak np. kwiaty w wazonach).Takie stanowisko zaprezentował m.in. dyrektor izby skarbowej w Poznaniu (ILPB3/423-743/09-2/JG)

Przeciwne stanowisko prowadzi z kolei do konstatacji, że poniesione wydatki mają charakter reprezentacyjny. Takie ujęcie wydatku dyskwalifikuje możliwość zaliczenia go w koszty podatkowe. Stanowią o tym wprost przepisy art. 23  ust. 1 pkt 23 ustawy o PIT i art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT, które wyłączają wyraźnie z kosztów uzyskania przychodów wydatki  poczynione na  reprezentację.

Trudno jednakże się z nim zgodzić. Najczęściej nabywane dzieła sztuki mają za zadanie podnieść walor estetyczny wystroju wnętrza lokalu przedsiębiorstwa. Takie wydatki, podobnie zresztą jak wydatki na wyposażenie, nie powinny zatem być klasyfikowane jako wydatki na reprezentację lub reklamę.

Amortyzacja dzieła sztuki jako prawa majątkowego (wartości niematerialnej i prawnej)

Istnieje również pogląd, zgodnie z którym nabywając przykładowo obraz jako dzieło nie tylko stajemy się właścicielem tego konkretnego egzemplarza, ale również przysługujących do niego majątkowych praw autorskich. Wprawdzie nie wszystkich, gdyż przykładowo z zasady nabywca nie może wykonać reprodukcji i następnie na jej podstawie wykonać serii koszulek przeznaczonych do sprzedaży. Co więcej, bez dodatkowej zgody artysty nie można zamieścić reprodukcji tej pracy w albumie o własnym przedsiębiorstwie, chyba że będzie przedstawiał zdjęcie wnętrza z powiększonym obrazem.
Innymi słowy, z nabyciem dzieł sztuki wiąże się dualistyczny charakter uprawnień. Nabywca obrazu czy rzeźby nie tylko staje się właścicielem konkretnego egzemplarza w ujęciu rzeczowym, ale również nabywa „pakiet” majątkowych praw autorskich wyrażających się chociażby prawem do jego posiadania oraz ewentualnej dalszej odsprzedaży.

Zwolennicy tego poglądu twierdzą, że zakaz amortyzacji dotyczy wyłącznie dzieł sztuki, a nie majątkowych praw autorskich. Gdyby wolą ustawodawcy było wykluczenie amortyzacji również wobec wartości niematerialnych i prawnych, to wówczas przepisy ustaw o podatku dochodowym stanowiłyby o braku prawa do amortyzacji zarówno dzieł sztuki, jak i dotyczących tych dzieł autorskich praw majątkowych. Skoro wyjątki w przepisach regulujących kwestie podatkowe należy interpretować ściśle, to w umowie sprzedaży dzieła sztuki, cenę można podzielić na dwie części, tj.: za nabycie egzemplarza oraz za przeniesienia majątkowych praw autorskich, wówczas w zakresie tej drugiej nabywcy powinno przysługiwać prawo do pełnej amortyzacji takiego prawa majątkowego.

Zgodnie z zasadą swobody umów wyrażoną w przepisie art. 3531 k.c. strony umowy, a więc sprzedawca i nabywca mogą według własnego uznania ułożyć treść umowy, o ile nie sprzeciwiałaby się ustawie, naturze umowy lub zasadom współżycia społecznego.
Możliwym jest zatem postawienie wniosku, iż mogą oni określić, jaka część zapłaty ceny za dzieło sztuki będzie przypadać na przedmiot w ujęciu materialnym, a jaka część na autorskie prawa majątkowe do utworu. W części dotyczącej nabycia majątkowych praw autorskich, nabywca zgodnie z przepisem art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT oraz odpowiednio z przepisem art. 22b ust.1 pkt. 4 ustawy o PIT powinien zaliczyć je jako wartości niematerialne i prawne i dokonywać odpisów amortyzacyjnych w okresie 60 miesięcy.

Trudno jednak oczekiwać, że sprzedający dzieło sztuki podmiot w postaci galerii lub domu aukcyjnego, bez względu na to czy sprzedaż jest w trybie aukcyjnym czy galeryjnym, będzie pośredniczył w podpisywaniu dodatkowej umowy rozdzielającej prawa majątkowe materialne umożliwiające ich amortyzację.
Co więcej, ten sposób zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wydatków na zakup dzieł sztuki może również wzbudzać sprzeciw ze strony organów podatkowych.

Dzieła sztuki jako przedmiot najmu

Tymczasem, warto znać inne, mniej „kontrowersyjne” formy optymalizacji pod względem podatkowym zakupu dzieł sztuki. Zalicza się do niej chociażby wynajem dzieła sztuki z prywatnej kolekcji nabywcy (zakupionego na prowadzoną przez niego jednoosobowo działalność gospodarczą) do podmiotu gospodarczego, w którym posiada się pakiet udziałowy w kapitale zakładowym. Uprawnia to wówczas do pobierania co miesiąc środków pieniężnych tytułem czynszu za najem i odprowadzania z tego tytułu ryczałtowego podatku dochodowego.

dzieło sztuki

Wnętrza Galerii Xanadu. Malarstwo Ewy Miazek fot. Adam Kruczek

Dzieło sztuki, a podatek VAT

Na zakończenie warto jedynie wspomnieć, że nabywając dzieło sztuki od tzw. marchandów (np. w galeriach sztuki) wystawiana jest faktura VAT marża., co powoduje, że nabywca nie odliczy sobie podatku VAT, choć taki sprzedawca VAT od marży będzie zobowiązany odprowadzić.

Podsumowanie

Z pewnością aktualna regulacja prawno-podatkowa dotycząca dzieł sztuki jest niewystarczająca, wadliwa i niejednoznaczna. Tym nie mniej aspekt podatkowy powinien mieć znaczenie drugorzędne z punktu widzenia świadomego budowania marki przedsiębiorstwa z pomocą dzieł sztuki. Abstrahując od kwestii „faworyzowania” przez ustawodawcę dzieł sztuki o stosunkowo niskiej wartości (nie przekraczającej kwoty 10.000,00 zł), przed podjęciem decyzji o inwestowaniu w dzieła sztuki warto rozważyć i skonsultować kwestie prawno-podatkowe związane z ich nabyciem z prawnikiem specjalizującym się w podatkach oraz prawie własności intelektualnej.

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Xanadu www.galeriaxanadu.pl

Udostępnij na:
Milana Krzemień

Autor

Specjalizuje się w bieżącej obsłudze prawnej podmiotów gospodarczych ze szczególnym naciskiem na spółki prawa handlowego, polegającej w głównej mierze na opracowywaniu, redagowaniu oraz opiniowaniu umów z zakresu prawa cywilnego, w tym prawa pracy i prawa gospodarczego oraz w przygotowywaniu dokumentów korporacyjnych. Posiada doświadczenie w prowadzeniu negocjacji handlowych zmierzających do zawarcia kontraktów oraz w reprezentacji podmiotów gospodarczych przed sądami powszechnymi oraz administracyjnymi. Z uwagi na posiadaną biegłą znajomość języka angielskiego w mowie i w piśmie, również w zakresie terminologii prawniczej oraz zaawansowany poziom języka francuskiego wielokrotnie świadczy czynności obsługi prawnej podmiotów gospodarczych o obcojęzycznym składzie osobowym ich organów. Jest absolwentką Kolegium Prawa w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie. (maj 2006 r.) Studia prawnicze ukończyła z wyróżnieniem. W ich trakcie była członkiem Kliniki Prawnej w sekcji prawa cywilnego pod zwierzchnictwem Prof.. Fryderyka Zolla. – gdzie brała czynny udział w świadczeniu pomocy prawnej pro publico bono.

Więcej artykułów

Zostaw komentarz